SZYMON WAWROCKI

Ziom wykorzystywany do walenia w gary, gdyż zespół jeszcze nie zdołał dorobić się automatu perkusyjnego. Wygląda na starszego niż jest w rzeczywistości, a zachowuje się ciągle jak piętnastolatek. Jak na gościa pozbawionego słuchu, całkiem przyzwoicie łoi na perce, dlatego też został endorserem firm Amedia i Gładek. O mały włos jego kariera nie potoczyła się inaczej – krążą plotki, iż odrzucił propozycję zagrania roli Lorda Voldemorta. Łapie fazę po mleku sojowym. Ogólnie jest strasznym kujonem, a jego rozważania o kosmosie znacznie wykraczają poza ‚Dum–Dum-Tssyy, Dum-Dum-Tssyy …’