DAMIAN KIKOŁA

Za tajemniczym spojrzeniem i drapieżną chrypą kryje się gość, który wymiata na fortepianie i organach, ale to gitarę pokochał nade wszystko. Jest zafascynowany kapelami z lat 80 i 90, choć w kwestiach muzyki deklaruje otwartość na różne gatunki. Z greki jego imię oznacza pogromcę. Poznajcie zatem naszego poskromiciela i kolejne wcielenie Kurta Cobaina w jednej osobie.